piątek, 22 września 2017

MYŚLI ZEBRANE


Siedzę w ulubionym fotelu i czuję jak zmęczenie, wymieszane z kofeiną: rozchodzi się po moim ciele. Prace domowe potrafią nieźle: znużyć i osłabić człowieka. Nic, tylko położyć się i usnąć- szczególnie, kiedy brzuch jest zapełniony pyszną, wegetariańską potrawką: co z zasady- wzmaga rozkojarzenie.
Pomieszczenie, w którym się znajduję, wygląda jak pole bitwy. Nie do końca wiem jakiej, ale zdecydowanie krwawej. Szczególnym względem, dla którego należy je jak najszybciej uprzątnąć, jest fakt iż spodziewam się gościa. Mam na myśli MM, nad którym zawisła ostatnio burzowa chmura. 
Gdybym miała opisać wrzesień jednym słowem, brzmiałoby ono: leniwy. Chciałabym już wrócić do obowiązków oraz rozpocząć nowy rozdział- którego oczekiwanie, przyprawia mnie o bezsenność. Dosłownie: od dwóch tygodni mam problem ze spaniem, co powoli robi się nieciekawe, bo przecież nie samą kawą: żyje człowiek. 
Ludzie przychodzą i odchodzą. Normalna sprawa, ale przykro robi się na sercu, kiedy dobra koleżanka zawodzi (nie pierwszy raz zresztą). Prawda jest taka iż od toksycznych relacji, mimo wszystko, trzeba uciekać: nie z wyrachowania- tylko z szacunku dla samego siebie. 

instagram: @mavselina | snapchat: @mavselina

środa, 20 września 2017

SZTUKA ŻYCIA


Mówi się, że: początek jest tym, co powstrzymuje większość ludzi przed działaniem. Kiedyś nie lubiłam czytać- na co, znajoma powiedziała mi: po prostu nie trafiłaś jeszcze na książki, które Cię zachwycą. Wiesz co, miała rację. Ta mała dziewczynka w stadium dojrzewania: miała rację. Obecnie, domyślam się, że kiedy czuję przyjemny dreszcz, podczas przeglądania stron i oswajania tekstu, to pozycja jest odpowiednia. Mam na myśli wszelkie motywacyjne, biznesowe, o rozwoju osobistym oraz niektóre poradniki i ideologiczne książki. Aktualnie jestem w trakcie studiowania: Sztuka życia i już wiem, że zasługuje na to, aby przeczytać ją dwukrotnie.
Choć na dole bloga, mam napisane iż aktualizacja pojawia się na początku i na końcu tygodnia, to dzisiaj jest przykładem na to, że warto zaglądać do mnie częściej. Stały bywalec zauważy również nową zakładkę (DESIGN) i z ciekawości w nią kliknie. 
Na zdjęciu jeszcze mała cząstka z serii: back to university, czyli podkładka oraz segregator. Mam nadzieję, że nie tylko moją obsesją jest kupowanie i oglądanie przyborów szkolnych. W nadchodzącym roku akademickim planuję prowadzić wszystkie notatki i informacje właśnie w tym białym cudzie, aby niepotrzebnie nie marnować papieru i zarazem mieć wszystko w jednym miejscu.

instagram: @mavselina | snapchat: @mavselina

poniedziałek, 18 września 2017

KIELISZEK WODY



Zamykam na krótką chwilę oczy i w przyspieszonym tempie przerzucam wspomnienia z weekendu. Życie jakoś się toczy. W tle, po cichutku- snuje się jedna z playlist ze Spotify. Uwielbiam prowadzić umysłowe wojny przy spokojnej, często poważnej muzyce. 
Na stoliku przede mną stoi karafka z wodą oraz kieliszek. Każdy z nas ma swoje upodobania i preferencje. Ja lubię pić wodę z kieliszka (takiego do wina). Warto łączyć przyjemne z pożytecznym, zatem: who cares. Dzisiaj przemija pod hasłem: nawodnienia organizmu, ponieważ zaczyna mnie niepokoić- cera.
Wyżej mini haul zakupowy, a mianowicie: ostatnia obsesja, czyli buty. Czarne, zamszowe, na grubym obcasie oraz w delikatny szpic. MM, czytając tę wzmiankę pewnie pęka ze śmiechu- tyle było trudności, zanim podjęłam decyzję, aby je kupić. Na szczęście: koniec końców są moje!
Pragnę polecić Ci film, bezpośrednio mówiąc: Król przemytu z Tomem Cruise w roli głównej. Po mocnym okrojeniu fabuły, projekcja ukazuje interesującą prawdę życiową. Szybki i duży majątek- równie szybko i w całości można stracić oraz wybierając marzenia musimy być bardzo rozsądni, gdyż przez przypadek możemy w pakiecie dostać coś nieoczekiwanego. 

instagram: @mavselina | snapchat: @mavselina