czwartek, 22 czerwca 2017

brak samokontroli


Zastanawiające dla mnie jest to, czy tylko ja w pewnym momencie tracę dyscyplinę i porzucam wszystko, czy też jest to powszechne zjawisko. Pełna zapału, determinacji, endorfin i motywacji zaczynam każdy dzień. Zdrowe śniadanie, przekąska, trening i koniec. Koniec samozaparcia, złość, smutek, rozdrażnienie. Na drugie śniadanie tłusty omlet, pominięty podwieczorek, a na kolację rakotwórczy grill z mnóstwem kalorii, batonik i ciastka. Piękny początek puściłam z dymem, spaliłam własnoręcznie napisaną pracę, w którą włożyłam mnóstwo wysiłku. Rozczarowałam sama siebie. 

snapchat: mavselina | instagrammavselina

19 komentarzy:

  1. Kochana,zdarza się. Znajdź takie przepisy na zdrowe posiłki które będą tak smaczne,że nie w głowie będzie Ci batonik czy grill.Powodzenia :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. mi ostatnio dobrze idzie chociaż nie jadam często to mam mnóstwo energii :)
    http://anothergirlinthesea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również często zdarza się, rozczarować sama siebie. Niestety.

    klaudia-niescioruk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również czasami tak mam, ale jesteśmy tylko ludźmi :) Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, dopada to nie tylko Ciebie. Zdecydowanie więcej osób niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić często traci samozaparcie. Każdy ma spadki formy, motywacji. Najważniejsze jest to, by tego nie roztrząsać i dalej próbować. To, że coś sobie podjesz to nie znaczy, że zaprzepaściłaś wszystko ;)
    pozdrawiam, zapraszam ♥
    http://stylowana100latka.blogspot.com/2017/06/uniesiesz-wszystko-st-right.html

    OdpowiedzUsuń
  6. eee tam, wszystko jest dla ludzi, batonik, tłusty omlet czy grill który ja np.nie wyobrażam sobie weekendu, tylko trzeba jeść z umiarem ;) Głowa do góry- jest dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze zaczęty dzień, za to tragiczne zakończenie- zupełnie tak, jakbyś mówiła o mnie... :(
    Ale pamiętaj, nosek do góry! Jutro można próbować od nowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co to by było za życie, gdyby człowiek musiał rezygnować ze wszystkich przyjemności?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jesteś sama, tez często tak mam ale nauczyłam się podchodzić do tego z dystansem :)
    Kochana dziękuje Ci bardzo za odwiedziny :*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. I gdzie ucieka ten cały zapał? Gdzie on się chowa?
    Głowa do góry! Każdy czasami ma gorszy dzień, a co do jedzenia, czasami może lepiej się tak mocno nie ograniczać, bo nie wiemy co na nas czeka jutro, warto żyć chwilą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też tak mam, że w niektórych momentach powinnam dać sobie po rękach i powiedzieć tego nie powinnam, ale życie jest za krótkie, trzeba się z niego cieszyć :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam czasami takie dni, kiedy moja zdrowa dieta idzie gdzieś na rzecz niezdrowego jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami tak bywa, ale patrząc na to z pozytywnej strony to jest to jeszcze większa motywacja. Może wreszcie następnego dnia tak już nie będzie, albo małymi kroczkami i będziemy coraz bliżej idealnej dyscypliny.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam się, że mam dokładnie tak samo, ale cały czas staram się nad tym pracować. Mam nadzieję, że z czasem nam obu uda się nauczyć samokontroli.
    Świetny wpis! ♥
    ZAPRASZAM DO SIEBIE ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurde ja to tak miałam całą zimę i wiosnę a teraz? :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przejmuj się i główka do góry :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie potrafiłam trzymać się diet i tego całego "zdrowego" odżywiania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawniej byłam uzależniona od słodyczy, ale teraz staram się je ograniczać, dzięki czemu już nie mam na nie takiej ochoty. Jest dużo lepiej. Myślę, że na takie zmiany trzeba sporo czasu, cierpliwości i determinazji. Wątpię, żeby komuś to się udało bez drobnych błędów :). Życzę powodzenia w dążeniu do celu i przede wszystkim lekkiego dystansu do tego wszystkiego. Pozdrawiam, Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje mi się, że samodyscyplina to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy, jaką musimy zrobić dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Zapisz swoje myśli w komentarzu. Cieplutko pozdrawiam, MAVSELINA
Nowy post w każdy poniedziałek i piątek!