30.7.17

złudne doznanie


Jak to jest znaleźć się w sercu, w źródle: randomowej zbiorowości ludzi- kompletnie pozbawionych norm i zasad? Jak to jest znaleźć się w samym środku anarchicznego społeczeństwa? Zupełnie tak jak wydaje mi się iż jest w piekle lub innym, przesiąkniętym złem: wymiarze. Wchodzę niepewnie, całkiem nieświadoma przez bramę i zachwycam się pięknem nowego miejsca. Rozkładam leżak, przykrywam kolana kocem i zaczynam z ciekawością przyglądać się jednostkom. Staram się klasyfikować, zgadywać, dopasowywać życiorysy. Na drzewach świecą przeróżne latarenki, płynące z głośników melodie: nakładają się na siebie, ludzie rozmawiają. Przyjemny gwar z minuty na minutę staje się uciążliwy. Osobowości z minuty na minutę stają się irytujące. Głośno, głośniej- nie do wytrzymania, bardziej nie do wytrzymania. Zatykam uszy. Nie pomaga. Chowam głowę pod koc. Czuję jakby dźwięk miał rozerwać mnie od środka. Przewracam się z boku na bok. Jestem rozdrażniona i zdezorientowana. Nic nie mogę zrobić. Cierpię.

instagram: @mavselina | snapchat: @mavselina

21 komentarzy:

  1. Wow, your blog is amazing! I love it! xx
    Would you like to follow each other? If yes, please follow me on the my blog and let me know in the comments of my newest posts.
    I following you! #276
    Would you like to follow me back, I would be glad. ^^
    Have a great day!

    cleopatrassecret.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, można by to nazwać jakąś fobią społeczną. Chociaż mam całkiem podobnie gdy jestem w zbiorowości jakiejś większej. Ludzie mnie irytują, ich dźwięki, ich hałasy, ich pospolitość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tekst, który skłania do refleksji.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś w tym jest, mam podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietny blog!
    http://flarri.blogspot.com/2017/07/bridge.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam czasami takie chwilę gdy ludzie. Ich każdy dźwięk czy słowo albo czynność mnie irytuje i wszystko słyszę i czuje 100 razy bardziej. Ale tak chyba każdy ma :)
    fireegirll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tak bardzo często. super piszesz ;*
    pozdrawiam cieplutko xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  8. Też tak czasami mam, zwłaszcza jak chcę odpocząć, a tu dookoła mnie coś się dzieje - za dużo bodźców na raz i się potem irytuję...

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ludzie potrafią niekiedy przytłoczyć i to dosłownie wszystkim...

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. Niektórzy ludzie często są dla nas utrapieniem. Szczególnie jeśli bardzo się od nas różnią.
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię przebywać tam, gdzie ludzi jest dużo. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy dociera do nas zbyt dużo bodźców z otoczenia, od innych ludzi większość z nas czuje się tym przytłoczona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Great post! Very interesting :)
    Hope you'll leave a comment on my new post on my second blog --> http://howaboutjourney.blogspot.hr/2017/07/rijeka.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż brak mi słów :/

    Uśmiech dla Ciebie i miłego dnia! :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Brak słów ? Chyba o to chodzi w twoich wypowiedziach :) Nawet nie wiem od czego zacząć swoją wypowiedź :) Pieknie napisane!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja czasem lubię na cały dzień się odciąć od wszystkich i pobyć sama i porobić to co lubię…
    Pozdrawiam <3
    grzesiakjuliaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Napisane genialnie, dla mnie to arcydzieło i talent. :)

    OdpowiedzUsuń

Zapisz swoje myśli w komentarzu. Cieplutko pozdrawiam, MAVSELINA